Opalanie topless – modny trend czy duże ryzyko?  


Zbliża się długo wyczekiwane lato, a w raz nim okres, kiedy będziemy mogły wylegiwać się na plaży i czekać, aż ciało nabierze piękne, złocistego koloru. Od lat opalone ciało uważa się za piękne, ponętne, opalenizna sprawia, że optycznie wydaje się szczuplejsze. Wiele pań marzy, aby ciało było równomiernie opalone, zrzuca biustonosze, aby na skórze nie pozostały białe ślady. Bladość przecież kojarzy się z chorobą, osłabieniem, brakiem sił. Takie myślenia sprawia, że kobiety w każdym wieku wyczekują pierwszej okazji, aby rozłożyć koc na plaży, wyciągnąć leżak i łapać promienie słoneczne. Tu jednak w głowie powinna zapalić się czerwona lampka. Czy opalanie się jest bezpieczne? Co roku specjaliści radzą, aby chronić się przed nadmiernym promieniowaniem, bo brak rozsądku może nas słono kosztować. A my tak pragniemy słońca. Co zrobić, aby pogodzić jedno z drugim? Czy opalanie biustu może być bardziej niebezpieczne niż opalanie całego ciała?


Jaki korzyści daje opalanie?

Opalanie to nie tylko samo zło. Słońce jest niezbędne do życia, dlatego warto z niego korzystać. Oczywiście ważny jest umiar, bo bez niego możemy zafundować sobie poważne problemy. Jedną z korzyści, jaką daje przebywanie na słońcu, jest poprawa samopoczucia. Na pewno znamy ten stan, kiedy po kilku godzinach na plaży czujemy się zrelaksowane, pełne energii, a uśmiech nie schodzi nam z twarzy. To dlatego, że zwiększa się poziom serotoniny, hormonu szczęścia. Badania dowodzą, że umiarkowane opalanie zapobiega stanom depresyjnym, zapewnia prawidłowe funkcjonowanie całego organizmu. Słońce wzmacnia procesy kościotwórcze, łagodzi bóle stawów i mięśni, przyspiesza gojenie się ran. Pod wpływem słońca w organizmie wydziela się witamina D3, która jest niezbędna do życia. W lecie nie nie musimy stosować suplementacji, ponieważ już kilka minut ekspozycji na słonce, uzupełnia dzienne zapotrzebowanie. Słonce poprawia również pracę układu immunologicznego, w lecie jesteśmy zdrowsze, rzadziej chorujemy. Czy to jednak oznacza, że możemy bezkarnie opalać całe ciało, w tym również piersi? Niestety nie. Długotrwałe opalanie przynosi wiele niekorzystnych skutków. Najbardziej narażone na promienie słoneczne są piersi. Z czego to wynika? Co nam grozi, gdy opalanie topless stanie się naszym ulubionym wakacyjnym zajęciem?


Nadmierne opalanie – co nam grozi?

Są osoby, które lubią całe dnie spędzać na słońcu, cieszą się, gdy skóra z każdym dniem staje się ciemniejsza. Trzeba jednak wiedzieć, że to może mieć długotrwałe, negatywne skutki. Skóra wystawiona na nadmierne promieniowanie słoneczne starzeje się dużo szybciej, pojawiają się na niej zmarszczki i przebarwienia. Jest to wynikiem zwyrodnień, które zachodzą w fibroblastach, tworzących włókna kolagenowe i elastylowe. Skóra traci sprężystość, staje się cienka i sucha, dochodzi do nadmiernego pękania naczynek krwionośnych. Zmiany są widoczne na całym ciele, ale najbardziej cierpią piersi. Chyba nie o to nam chodzi? Musimy też pamiętać o zdrowiu. Z roku na roku coraz więcej osób choruje na nowotwory skóry, a ich przyczyną są w dużej mierze promienie UVA i UVB.


Opalanie topless – dlaczego nie warto ulegać modzie?

Piersi nie są przyzwyczajone do kontaktu ze słońcem. Przez cały rok są zakryte, dlatego nagła ekspozycja na promieniowanie słoneczne może być dla nich szokiem. Szczególnej ochrony wymagają sutki, które podobnie jak usta, nie posiadają warstwy ziarnistej, chroniącej je przed promieniowaniem słonecznym. Warstwa ta jest bardzo ważna, przyczynia się do produkcji keratyny, dba o miękkość i elastyczność skóry, a także zatrzymuje wodę w tkankach. Pozbawione ochrony sutki są podatne na działanie szkodliwych promieni UVA i UVB. Opalanie topless w Polsce nie jest mocno rozpowszechnione, ale na zagranicznych plażach nie jest niczym dziwny. Panie zdejmują biustonosze, ponieważ nie chcą mieć na ciele nieestetycznych, białych plam. Niestety, często zapominają, że takie opalanie może spowodować poważne problemy. Czym może grozić podążanie za niezdrowym trendem? Skóra piersi, które są regularnie wystawiane na słońce, szybciej się starzeje. Panie, które opalają się bez stanika, muszą liczyć się z tym, że ich skora będzie wyglądać o kilka lat starzej niż ich rówieśniczek, nieprzesadzających ze słońcem. Biust stanie się pomarszczony, pełen przebarwień, pozbawiony jędrności i sprężystości. Czy tego na pewno chcemy? Skóra w rejonie piersi jest bardzo delikatna, dlatego nawet krótka ekspozycja na słońce, może wywołać poparzenie słoneczne. Amatorki opalanych piersi zastanawiają się często, czy mogą opalać się topless w solarium. Niestety i tutaj nie mamy dobrych wiadomości. W solariach promieniowanie jest dużo silniejsze niż na zewnątrz, dlatego opalanie biustu nie jest wskazane. Bezwzględnie zaleca się zaleca się zakrywanie sutków, ponieważ już po kilku minutach opalania, może dojść do ich oparzenia.

Jak bezpiecznie opalać piersi?

Jeżeli ciężko jest nam zrezygnować z całkowitego opalania piersi, musimy pamiętać o kilku podstawowych zasadach. Dzięki nim biust nabierze ładnego koloru, ale nie będzie poparzony i narażony na przedwczesne starzenie. Najbezpieczniej jest korzystać ze słońca w określonych godzinach. Zrzucić staniki możemy rano lub po godzinie piętnastej. Musimy unikać ekspozycji na słonce między godziną 10, a 14. Warto też pamiętać, że przebywając w cieniu, również się opalimy. Złoty kolor będzie pojawiał się wolniej, ale za to skóra pozostanie zdrowa. Oczywiście musimy pamiętać o bezwzględnym zabezpieczeniu piersi i całego ciała. Na biust musimy nałożyć warstwę kremu o najwyższym filtrze. Piersi trzeba smarować co dwie godziny oraz po każdej kąpieli w morzu czy jeziorze. Dobrze, jeżeli zasłonimy brodawki. Przyda się zwykły listek albo wacik kosmetyczny. Kto powiedział, że topless trzeba opalać się, leżąc? Najbezpieczniej jest łapać promienie słoneczne w ruchu. Możemy spacerować (oczywiście w dozwolonych miejscach), grać w piłkę, pływać czy budować zamki z piasku. Niestety, są panie, które muszą bezwzględnie unikać kąpieli słonecznych i chronić biust przed ekspozycją na promienie UVA i UVB. Dotyczy to kobiet w ciąży, pań karmiących oraz kobiety, które mają liczne znamiona. Przeciwwskazaniem są również przyjmowane leki oraz choroby, ale o to warto zapytać swojego lekarza.
Jeżeli kochamy brązowe ciało, bez białych pasków po biustonoszu, a nie chcemy narażać się na problemy, możemy w inny sposób zadbać o ładny kolor biustu. W sklepach dostępne są różnego typu preparaty, dzięki którym skóra wyglądać na muśniętą słońcem. Możemy również wybrać piękny, seksowny biustonosz, który zasłoni białe miejsca i sprawi, że biust będzie wyglądał idealnie. A to przecież jest najważniejsze.